<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" version="2.0"><channel><atom:link rel="hub" href="http://tumblr.superfeedr.com/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"/><description>…znajdziecie tutaj historię kolarskiej drużyny, w której każdy ma swój Everest… Wojtek, Kuba, Artur, Grzegorz.</description><title>kazdy ma swoj everest</title><generator>Tumblr (3.0; @yomiki)</generator><link>http://yomiki.tumblr.com/</link><item><title>Na Błoniach w Krakowie Artur i jego najwierniejsi kibice.</title><description>&lt;img src="http://24.media.tumblr.com/e8a3d5cc95cbfb01bd8c4a28bfb2325f/tumblr_mn3fnzE9BB1s5efuyo1_500.jpg"/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;p&gt;Na Błoniach w Krakowie Artur i jego najwierniejsi kibice.&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/50899429913</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/50899429913</guid><pubDate>Mon, 20 May 2013 12:55:11 +0200</pubDate></item><item><title>Kraków pełen przygód</title><description>&lt;p&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;Mamy sentyment do maratonów w Krakowie poprowadzonych przez miejsca, w których na co dzień trenujemy. Dlatego niezależnie od tego, kto jest organizatorem zmagań stajemy na starcie. Tym razem maraton w Krakowie odbył się pod szyldem Skandia Lang Team. Na trasę długości 61&amp;#160;km ruszył Wojtek, Artur oraz Kuba a ich śladem grupa wiernych kibiców. Co zapamiętali?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;- pozytywną energię Artura w trampkach i na rowerze pożyczonym od ojca, bo startowa maszyna odmówiła współpracy jeszcze przed startem&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;- twardy charakter i fantazję Kuby, który w swoim debiucie w maratonach MTB wybrał się od razu na dystans mega - wbrew namowom kolegów-niedowiarków z zespołu, aby zaczął od mini &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;- świetną jazdę, świetne miejsce i stylówkę Wojtka – każdy element ubioru (ach te białe skarpety) i roweru doskonale do siebie pasował&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;- nowe stroje zespołu – brawo Santini (ubiera kolarzy w czasie Giro Italia), brawo &lt;a href="http://www.egobike.pl/" target="_blank"&gt;EgoBike&lt;/a&gt;!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;- świetną pogodę i świetne nastroje całej trójki na mecie świadczące o tym, że przygoda była świetna a apetyty na kolejne starty wyostrzone &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt; &lt;/span&gt;&lt;span&gt;Ps. Gratulacje za fajną jazdę i fajne stroje na sezon 2013 dla zaprzyjaźnionych chłopaków z iSport Team Kraków: Pawła, Wojtka, Sebastiana i Andrzeja, którzy także walczyli w Krakowie. &lt;br/&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;&lt;a href="http://www.skandiamaraton.pl/files/EtapyWyniki/pdf/MEDIOKRAK__W20131368963241071803900.pdf" target="_blank"&gt;Wyniki Skandia Maraton Kraków &lt;/a&gt;&lt;br/&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/50899274407</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/50899274407</guid><pubDate>Mon, 20 May 2013 12:50:00 +0200</pubDate></item><item><title>"Nie istnieje żadna droga ani cel, który należy osiągnąć. Ty sam jesteś drogą i celem. Nie istnieje..."</title><description>“Nie istnieje żadna droga ani cel, który należy osiągnąć. Ty sam jesteś drogą i celem. Nie istnieje nic więcej, co należałoby osiągnąć poza samym sobą.”&lt;br/&gt;&lt;br/&gt; - &lt;em&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Nisargadatta Maharaj&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Ps. spójne z filozofią naszego zespołu i dlatego tu trafia&lt;br/&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;/em&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/50672536698</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/50672536698</guid><pubDate>Fri, 17 May 2013 22:26:27 +0200</pubDate></item><item><title>Skandia Maraton Lang Team 2013</title><description>&lt;a href="http://www.skandiamaraton.pl/?etap=krakow"&gt;Skandia Maraton Lang Team 2013&lt;/a&gt;: &lt;p&gt;Dla wszystkich ciekawych szczegółów dotyczących Skandia Maraton Lang Team w Krakowie -18 maja 2013.  &lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/50644877758</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/50644877758</guid><pubDate>Fri, 17 May 2013 12:50:21 +0200</pubDate></item><item><title>Wojtek na mecie w Zdzieszowicach po błotnym spa na rowerze....</title><description>&lt;img src="http://25.media.tumblr.com/32f9489551d725034c987be3240a8178/tumblr_mmxu9mXKBd1s5efuyo1_500.jpg"/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;p&gt;Wojtek na mecie w Zdzieszowicach po błotnym spa na rowerze. Zapraszamy jutro na nasz start do Krakowa w Skandia Maraton. Na trasie mega będą walczyć Wojtek, Kuba i Artur. Start na Błoniach o 11.00. Dla odmiany ma być upalnie. &lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/50644143299</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/50644143299</guid><pubDate>Fri, 17 May 2013 12:24:00 +0200</pubDate></item><item><title>Błotny chrzest bojowy</title><description>&lt;p&gt;Przekładanie przez organizatorów zawodów w obawie, że przyjdzie ścigać się w śniegu skończyło się tym, że w Zdzieszowicach (11 maja) przyszło ścigać się w błotnym armagedonie. Otwarcie sezonu w Bike Maraton okazało się poważnym chrztem bojowym dla Wojtka, Artura i ich sprzętu.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;- Lało od startu do mety &lt;span&gt; &lt;/span&gt;– opowiada Wojtek. – Pole, proste do przejechania na sucho, w takich warunkach okazywało się miejscem arcytrudnym. Trzeba było pchać rower w morzu błota, bo nawet trudno było nieść sprzęt oblepiony błotem.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;W takich warunkach wielu zawodników zmieniało decyzję co do dystansu, który chcę przejechać. Zrobił to nawet Dariusz Poroś, który wygrał na mini (w Zdzieszowicach 25&amp;#160;km), choć generalnie startuje na mega.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;- Przyjemność z jazdy była wątpliwa. Dlatego zamiast na mega pojechaliśmy na mini. Do mety dotarliśmy w dobrej formie fizycznej, nie zmęczeni maksymalnie, ale maksymalnie wyziębieni – przyznaje Wojtek.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wojtek minął metę jako 139, Artur jako 470. Zdali błotny egzamin – podobnie jak ich sprzęt.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://galeria.bikelife.pl/galleries/228#/228/1/0" target="_blank"&gt;Tak to wyglądało&lt;/a&gt;: numery Cool Gear Velo Groupe 2712 i 2713&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.online.datasport.pl/results806/wyniki/03_MINI.pdf" target="_blank"&gt;Wyniki mini&lt;/a&gt;: numery Cool Gear Velo Groupe 2712 i 2713&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Kolejny start - Skandia Kraków, 18 maja. Ma być dla odmiany gorąco. &lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/50360678132</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/50360678132</guid><pubDate>Mon, 13 May 2013 21:54:00 +0200</pubDate></item><item><title> i’m back after adventure with the truck. to be...</title><description>&lt;img src="http://25.media.tumblr.com/bd5796a645d20eb7169bec54276ecf7e/tumblr_mmdx0xPuZ41s5efuyo1_r1_500.jpg"/&gt;&lt;br/&gt; &lt;br/&gt;&lt;img src="http://24.media.tumblr.com/a3eb54db27155408c485fad8fa6b4211/tumblr_mmdx0xPuZ41s5efuyo2_r1_500.jpg"/&gt;&lt;br/&gt; &lt;br/&gt;&lt;p&gt; i’m back after adventure with the truck. to be continued… Grzegorz. &lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/49780294233</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/49780294233</guid><pubDate>Mon, 06 May 2013 18:12:00 +0200</pubDate></item><item><title>Warszawa da się lubić </title><description>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Sezon możemy uznać wreszcie za otwarty. Otwarliśmy go ściganiem w warszawskiej Skandii i z mocnym postanowieniem, że w każdym kolejnym występie będzie lepiej a prawdziwych facetów wiadomo po czym się poznaje.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;W stolicy pojechali na dystansie mega (60&amp;#160;km) Wojtek i Artur. Miało być w szerszym składzie, ale Kuba szykuje i szlifuje formę na start w Krakowie 18 maja a Grzegorz składa złamaną kość w barku i przeszlifowaną psychikę po zdmuchnięciu na szosę przez tira (na dzisiaj planuje otworzyć sezon 18 sierpnia). W zaistniałej sytuacji o wielkiej jeździe drużynowej na płaskiej i szybkiej trasie w Warszawie nie mogło być mowy. Wytycznie dla Wojtka i Artura były proste – łapać się do kolejnych „pociągów” i za bardzo się nie wychylać. Szczególnie, że i Wojtek i Artur startowali na 26 calowych rowerach a w stawce przeważały 29 calowe – z założenia szybsze i lepsze na płaskie maratony.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;- Ostatecznie, jak zwykle, decydowało jednak kto ile ma mocy w nodze– śmieje się Wojtek. – Gdy w połowie wyścigu zagadałem grupę, w której jechałem kto ma siłę pociągnąć na zmianach zgłosił się tylko jeden chętny i… odjechaliśmy reszcie.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wojtek z kilometra na kilometr przesuwał się w górę stawki. Ostatecznie metę minął na pozycji 103 (29 w kategorii).&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;- Było zgodnie z przewidywaniami – szybko i łatwo technicznie. Gdyby nie zator na jednym z wąskich mostków mógł być czas poniżej dwóch godzin – ocenił najlepszy z teamu Cool Gera Velo Groupe.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Artur przyjechał za Wojtkiem. Walczył nie tylko z kilometrami ale i z bolącymi nogami po… Orlen Warsaw Maraton ukończonym przed tygodniem.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;- Kilka dni na regenerację to niewiele – nie krył Artur, który dojechał na 229 miejscu (79 w kategorii). – Czas w Skandii nie jest może rewelacyjny, ale jestem zadowolony z rozkręcenia nogi. Już czekam na góry.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Po raz kolejny będziecie mogli nas zobaczyć 11 maja w Zabierzowie na Bike Maratonie.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;PS. A jutro kibicujemy biegaczom (a szczególnie jednej biegaczce)w Cracovia Maraton. &lt;span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;&lt;a href="http://www.skandiamaraton.pl/?wyniki=warszawa" target="_blank"&gt;wyniki zawodów w Warszawie &lt;/a&gt;&lt;br/&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/49026152586</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/49026152586</guid><pubDate>Sat, 27 Apr 2013 20:57:00 +0200</pubDate></item><item><title>Jedziemy do stolicy! </title><description>&lt;a href="http://www.skandiamaraton.pl/?etap=warszawa"&gt;Jedziemy do stolicy! &lt;/a&gt;: &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Gdzieś trzeba rozkręcić nogę. Skoro Wrocław wypadł z kalendarza jedziemy 27 kwietnia do Warszawy.&lt;/strong&gt; Patrząc na mapę inauguracyjnej Skandii będzie wyścig jak po stole, w peletonach, z pociągami… Zobaczymy jak się odnajdziemy w tym klimacie. 3majcie kciuki!&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/47610981981</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/47610981981</guid><pubDate>Wed, 10 Apr 2013 12:03:00 +0200</pubDate></item><item><title>Ale numer(y)!</title><description>&lt;p&gt;Poranne dejavu pogodowe wygląda jak nocny koszmar kolarza. No ile można! Jak słońca szukamy pozytywów.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;- &lt;span&gt; &lt;/span&gt;Wrocław przełożony w Bike Maratonie (z 21 kwietnia na 23 czerwca), ale przynajmniej teamowe stroje będą na debiut.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;- Murowana Goślina przełożona w Powerade, ale dzięki temu Krynica też zmieniła termin i będzie można wystartować (25 maja).&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;- pierwszy start dopiero 27 kwietnia w Warszawie, ale dzięki temu mamy więcej czasu na budowanie formy, zrzucanie kilogramów i zestrojenie sprzętu.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Dodatkowo znamy numery z którymi będziemy startować w głównym naszym cyklu w tym sezonie, czyli Bike Maratonie: Grzegorz (2711), Wojtek (2712), Artur (2713), Kuba (2714). Numery mają rys historyczny. Wypatrujcie ich na trasie!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/47183679622</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/47183679622</guid><pubDate>Fri, 05 Apr 2013 12:50:00 +0200</pubDate></item><item><title>Hiszpania na filmowo - rowerowo. My chcemy słońca. Wojtek i...</title><description>&lt;iframe width="400" height="300" src="http://www.youtube.com/embed/bluP_i2yjHo?wmode=transparent&amp;autohide=1&amp;egm=0&amp;hd=1&amp;iv_load_policy=3&amp;modestbranding=1&amp;rel=0&amp;showinfo=0&amp;showsearch=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;p&gt;Hiszpania na filmowo - rowerowo. My chcemy słońca. Wojtek i Grześ.&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/46330957396</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/46330957396</guid><pubDate>Tue, 26 Mar 2013 12:48:40 +0100</pubDate></item><item><title>migawki z sezonu 2012 (cz.1)</title><description>&lt;a href="https://pinterest.com/grzegorzmikula/mtb-2012/"&gt;migawki z sezonu 2012 (cz.1)&lt;/a&gt;: &lt;p&gt;Myślami już w sezonie 2013, ale obrazami jeszcze w 2012.&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/45749265878</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/45749265878</guid><pubDate>Tue, 19 Mar 2013 12:27:18 +0100</pubDate></item><item><title>Oficjalne stroje na sezon 2013 </title><description>&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;img alt="image" src="http://media.tumblr.com/a7a3616092df52bfa5070dd70d38176c/tumblr_inline_mjux2aqgR61qz4rgp.jpg"/&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Projekt zaakceptowany.&lt;/strong&gt; Czas na produkcję. Współpraca z firmą Santini godna polecenia. Czekamy na paczkę z Włoch.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/45669784577</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/45669784577</guid><pubDate>Mon, 18 Mar 2013 13:55:00 +0100</pubDate></item><item><title>qultowa etapówka trwa...</title><description>&lt;a href="http://www.cape-epic.com/live/"&gt;qultowa etapówka trwa...&lt;/a&gt;: &lt;p&gt;…jeszcze rok, jeszcze dwa i będziemy w RPA :-).&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/45664370186</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/45664370186</guid><pubDate>Mon, 18 Mar 2013 11:01:00 +0100</pubDate></item><item><title>Hiszpania (dzień 9): Hiszpańska lista osobista </title><description>&lt;p&gt;Koniec zgrupowania. Czas na podsumowania i podziękowania. Nie będziemy was zanudzać ilością godzin na siodełku, wyliczaniem kilometrów przejechanych w poziomie i pionie, opowieściami o spalonych kaloriach. Zawsze znajdą się lepsi i gorsi. Kolarstwo – szczególnie górskie – to przede wszystkim pokonywanie własnych poprzeczek zawieszanych coraz wyżej. W Hiszpanii pokonaliśmy kolejne swoje i to cieszy najbardziej. Dzisiaj ukończyliśmy królewski etap, możemy wypić wino a teraz czas na podziękowania:&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Hiszpanii&lt;/strong&gt; – za słońce i błękit na niebie, równy asfalt, fajne podjazdy i zjazdy, pyszne jedzenie, przyjaznych ludzi&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Łukaszowi&lt;/strong&gt; – za pozytywne myślenie po polsku, hiszpańsku, rosyjsku, niemiecku, francusku, anielsku&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Kubie&lt;/strong&gt; – za „rozkręcanie nogi”, „pyken-pyken” i „dokrętki”&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Kasi&lt;/strong&gt; – za przymykanie oka na śniadaniach i kolacjach&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Jackowi&lt;/strong&gt; – za uświadomienie, że kolarstwo po 1000 kilometrach dopiero się zaczyna a nie kończy&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Mateuszowi&lt;/strong&gt; – za poranny rozruch i wieczorną regenerację &lt;span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Darkowi&lt;/strong&gt; – za wzorzec z Sevres kolarza Masters&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Robertowi&lt;/strong&gt; – azjatycką inspirację na jesienną regenerację&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Adrianowi i Czarkowi&lt;/strong&gt; – za klasę i współpracę na podjazdach &lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Michałowi  &lt;/strong&gt;– za potwierdzenie, że kurierzy to twardzi faceci&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Tomkowi&lt;/strong&gt; - za ducha pozytywnego &lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Meridzie i Cannondale&lt;/strong&gt; – za rowery, które nas kręcą &lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;Naszym żonom i dzieciom&lt;/strong&gt; – za to, że pozwoliły, zrozumiały i tęskniły&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Czas wracać i tam i tu. &lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Grześ i Wojtek&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/45119617271</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/45119617271</guid><pubDate>Mon, 11 Mar 2013 18:49:00 +0100</pubDate></item><item><title>  Hiszpania (dzień 6,7,8): Kolarz to ma klawe życie </title><description>&lt;p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;Schemat kolejnych dni w Hiszpanii jest o wiele prostszy niż na co dzień w Polsce. Pobudka 6.30. Odprawa: 8.45. Śniadanie: 9.00. Trening: 11.00. Regeneracja: 16.00. Kolacja: 19.00. Sen: 23.00. Tak było w piątek, sobotę i niedzielę… Zmieniają się tylko trasy, rowery, przejechane kilometry. Co za nami? &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;Super dzień w górach i to razem z mistrzem Polski, Markiem Konwą. Miło było podglądać z jaką mocą potrafi zaatakować naprawdę, naprawdę stromy podjazd. Jak swobodnie zjeżdża. Jaką całość tworzy ze swoim rowerem w rozmiarze 27,5 cala. Miło było także przypomnieć sobie jak to jest jeździć w terenie. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;Ponieważ do Hiszpanii nie zabraliśmy swoich rowerów MTB mogliśmy także spróbować sił na rozmiarze, który wytycza nowe ścieżki w kolarstwie górskim. Właściciele hotelu „Giverola” zakupili do swojej rowerowej „stajni” kilkanaście maszyn Scott Genius. Byliśmy pierwszymi użytkownikami. Wrażenia pozytywne – szczególnie, że nie jeździliśmy wcześniej na rowerach z pełną amortyzacją. Było komfortowo na podjazdach i zjazdach. Najtrudniej – gdy robiło się rzeczywiście szybko w dół. Nie można wykluczyć, że w przyszłości to właśnie rozmiar 27,5 cala będzie rządził na trasach MTB, choć póki co oferta jest skromna a cena wysoka. Za testowany przez nas model w Polsce trzeba zapłacić niemal 15.000 złotych – to naszym skromnym zdaniem zdecydowanie za dużo zestawiając jakość do ceny. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;Po górskich przejażdżkach przyszła znów szosa w wersji bardziej i mniej wymagającej. W sobotę było długo, w niedzielę turystycznie (na kawę, ciastko, lunch do sąsiedniej miejscowości). Jutro znów długo. Jak długo? Zobaczymy jak wrócimy. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h5&gt;&lt;span&gt;Ps. W niedzielę w Hiszpanii startował Marek Konwa. Sprawdził nogę w zawodach w Banyoles - XCO2. Po zgrupowaniu w RPA szału nie było – jak to mówią, ale pierwsze koty za płoty. Polecamy śledzenie kariery Marka i jego przygody z kolarstwem na &lt;a href="http://www.facebook.com/marekkonwa" target="_blank"&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/marekkonwa" target="_blank"&gt;http://www.facebook.com/marekkonwa&lt;/a&gt;&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/h5&gt;
&lt;h5&gt;&lt;span&gt;Grześ i Wojtek &lt;/span&gt;&lt;/h5&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/45050078649</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/45050078649</guid><pubDate>Sun, 10 Mar 2013 21:20:00 +0100</pubDate></item><item><title>Hiszpania (dzień 4 i 5): Truskawki na 105</title><description>&lt;p&gt;Odpoczynek jest częścią treningu. Wiadomo. Środa była więc wolna od wrażeń kolarskich, a pełna wrażeń turystycznych. Wyprawa busem na kilka godzin do Barcelony pozwoliła poczuć klimat stolicy Katalonii, nacieszyć oko stylową architekturą, zachwycić się bazyliką Sagrada Familia (a co dopiero będzie za lat piętnaście, kiedy prace nad dziełem projektu Gaudiego zostaną ukończone!), wypić kawę w kawiarni Picassa i zjeść wielkie, smaczne, słodkie, soczyste, pachnące… truskawki (ławeczkę podpisał ktoś inny:-).&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;img alt="image" src="http://media.tumblr.com/bd205b8b45009d4e757b8b2e49e111ec/tumblr_inline_mjd3uiDGMS1qz4rgp.jpg"/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Dzień później wróciliśmy na szosę. Słońca coraz więcej więc i kilometrów łatwiej przybywało na liczniku. Tym razem St. Grau podjechaliśmy od przeciwnej strony (dłużej, ale mniej stromo) i dokręciliśmy do 105&amp;#160;km na liczniku. Widać truskawki dają moc!&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wojtek i Grześ&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/44885971107</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/44885971107</guid><pubDate>Fri, 08 Mar 2013 23:02:00 +0100</pubDate></item><item><title>  Hiszpania (dzień 3): Pod dachem i na pudle</title><description>&lt;p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;W Hiszpanii też czasami pada. Jak wytłumaczy Łukasz - tutejszy rezydent, alfa i omega nie tylko w kolarskich tematach – przy takiej pogodzie nawet zawodowcy nie wystawiają nosa na szosę. Mokry asfalt bywa zdradliwy, skały lubią spadać na drogę, a na dodatek o wiele łatwiej o złapanie przeziębienia i awarię sprzętu. Alternatywą na dzisiaj okazały się zajęcia na spinerze.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Łukasz poprowadził zajęcia z iście hiszpańskim temperamentem. No nie wiem, czy kiedykolwiek kręciliśmy w takiej kadencji. Działo się, ale dzięki temu czas mijał szybko. Była dobra muzyka i dobry trening. &lt;span&gt; &lt;/span&gt;Na koniec okazało się, że Grześ stanął na pudle w konkurencji… największa kałuża potu pod spinerem. Zgodnie z kolarskim zwyczajem nagroda - koszulka - wpada do teamowej puli. Zobaczymy co zrobimy z nią na zakończenie sezonu i co tam jeszcze się znajdzie.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Jutro wolne. Ładujemy baterie w czasie wyprawy do Barcelony. A w czwartek wracamy na szosę – pogoda się poprawia. Bajo.&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wojtek i Grześ&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/44643518849</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/44643518849</guid><pubDate>Tue, 05 Mar 2013 20:35:00 +0100</pubDate></item><item><title>  Hiszpania (dzień 2): W pogoni za Contadorem</title><description>&lt;p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;Christiano Ronaldo jest piłkarskim bogiem dla połowy Hiszpanii. Alberto Contador jest kolarskim bogiem dla całego kraju. Jako jeden z pięciu kolarzy w historii wygrał trzy wielkie wyścigi - &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tour_de_France" title="Tour de France" target="_blank"&gt;&lt;span&gt;Tour de France&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Giro_d%27Italia" title="Giro d'Italia" target="_blank"&gt;&lt;span&gt;Giro d&amp;#8217;Italia&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Vuelta_a_Espa%C3%B1a" title="Vuelta a España" target="_blank"&gt;&lt;span&gt;Vuelta a Espana&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Podążyliśmy jego śladem na szczyt St. Grau.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;&lt;img src="http://media.tumblr.com/b9cdbfc9a548fd944f86c38345ab9072/tumblr_inline_mj79elnUuf1qz4rgp.png"/&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;Żarty się skończyły. Zaczęły się podjazdy. St. Grau to miejsce, gdzie w czasie wyścigu Dookoła Katalonii znajduje się premia górka i gdzie swoją moc pokazuje właśnie Contador (zwycięzca tej imprezy z roku 2011). Mieliśmy okazję poczuć w udach i łydkach jak to jest… 6,5&amp;#160;km asfaltu pod górę, cierpliwie, zakręt za zakrętem, w „najtwardszym” momencie do pokonania 14 procent nachyleni. Plotki skończyły się po pierwszym podjeździe. Kolejne trzy podjechaliśmy w milczeniu. W nagrodę były szybkie zjazdy i suma przewyższeń na liczniku (ponad 2100 metrów). Contadora nie spotkaliśmy ani w drodze na szczyt ani na dół. Może i lepiej… Porównanie z bogiem mogłoby być bolesne. Choć, kto nie chciałby zagrać jeden na jeden z Christiano Ronaldo. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;Wojtek i Grześ&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span&gt;Ps. A w kraju wielka przymiarka. Zmieniamy koncepcję dotycząca strojów. Barwy pozostają, ale ubiory wyprodukuje dla nas włoska firma Santini. Zamówienie złożone – czekamy na projekt nr 2. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/44638912208</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/44638912208</guid><pubDate>Tue, 05 Mar 2013 19:16:04 +0100</pubDate></item><item><title>Widok z hiszpańskiej trasy - dzień 1. </title><description>&lt;img src="http://24.media.tumblr.com/5f962c7646613b24d25374aaeb251c10/tumblr_mj3mxacdG81s5efuyo1_500.jpg"/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;p&gt;Widok z hiszpańskiej trasy - dzień 1. &lt;/p&gt;</description><link>http://yomiki.tumblr.com/post/44474900321</link><guid>http://yomiki.tumblr.com/post/44474900321</guid><pubDate>Sun, 03 Mar 2013 20:17:34 +0100</pubDate></item></channel></rss>
